W ostatnim czasie coraz częściej słyszy się o powikłaniach po zabiegach z zakresu medycyny estetycznej. Na forach pisze się o porażeniach twarzy, guzach zniekształcających twarz, czy o opadających powiekach. Jak czytamy w mediach czy na grupach w mediach społecznościowych, tego typu powikłania wynikają zwykle z nieprawidłowego przeprowadzenia zabiegów typu podanie kwasu hialuronowego przez niedoświadczonych czy niekompetentnych kosmetologów i kosmetyczki, a przecież do naruszenia ciągłości tkanek ma prawo tylko lekarz wyspecjalizowany w dziedzinie medycyny estetycznej.

Do naszego gabinetu trafiło już kilka pacjentek, które niestety doświadczyły mniej lub bardziej poważnych powikłań po zabiegach estetycznych w gabinetach kosmetycznych. Choć skutki wydawały się poważne, jednak w krótkim czasie udało się przywrócić te pacjentki do normalnego wyglądu. Oczywiście każdy przypadek jest inny i zależy od tego jak bardzo pacjentka czy pacjent ucierpiał po źle wykonanym zabiegu.

Chcielibyśmy przestrzec przed tego typu sytuacjami, gdyż przez przykładowo nieumiejętne wstrzyknięcie substancji, jak na przykład botoks lub umieszczenie jej w złym miejscu i w zbyt dużej ilości może spowodować działanie niepożądane, np. deformację twarzy. Jeśli zabieg wykonuje osoba niekompetentna do tego w danym gabinecie, skutki mogą okazać się bardzo poważne.

Co wpływa na bezpieczeństwo?

Wśród najważniejszych czynników wpływających na bezpieczeństwo, w pierwszej kolejności trzeba wymienić dobrą kwalifikację pacjenta do zabiegu, odpowiedni sprzęt, a także doświadczenie i umiejętności specjalisty wykonującego zabieg. Najczęściej powikłania pojawiają się wówczas, gdy pojawi się czynnik ludzki, a więc niewiedza lub bezmyślność osoby wykonującej zabieg.

Profesjonalnie przygotowany lekarz wykonujący zabieg jest w stanie od razu rozpoznać i przeciwdziałać w sytuacji, jeśli z pacjentem dzieje się coś niepożądanego. Jeśli jednak wszystkie te wymogi są spełnione, to zabiegi medycyny estetycznej są naprawdę bardzo bezpieczne. Należy więc wystrzegać się niesprawdzonych gabinetów i specjalistów. Pamiętając, że wiele kosmetologów wykonuje swoją pracę profesjonalnie i rzetelnie, zwrócić należy także uwagę na to, że wiele kosmetyczek często nie ma wiedzy i odpowiedniego wykształcenia, aby dokonywać ingerencji w ciało, czyli wykonywać takie zabiegi, jak np. wypełnianie zmarszczek kwasem hialuronowym (bo płytko pod skórą przebiegają ważne nerwy czy naczynia krwionośne, które można łatwo uszkodzić).

Przestrzegamy również przed kupowaniem preparatów odmładzających „na własną rękę” i podawania ich sobie samemu. Takie historie niestety również się zdarzają, a są one bardzo niebezpieczne.

Jakie grożą nam powikłania?

Najczęstszymi powikłaniami są blizny i przebarwienia. Z kolei do najbardziej drastycznych, jakie mogą pojawić się po zabiegach medycyny estetycznej, należy zaliczyć przypadki martwicy skóry lub utraty wzroku wśród osób, którym  źle podano wypełniacz. To implant, który podany w złe miejsce, np. w naczynie krwionośne, zatyka je, co może doprowadzać do naprawdę tragicznych konsekwencji.

Inne powikłania, jakie może spowodować wstrzykiwanie różnych substancji, wypełniaczy, które są złej jakości, albo podróbkami kupionymi z niesprawdzonego źródła, to reakcje alergiczne, które mogą być bardzo silne. W najgorszym przypadku może dojść do wstrząsu anafilaktycznego. Choć taka sytuacja zdarza się niezwykle rzadko, to jest ona zagrożeniem życia. Reakcje alergiczne mogą objawiać się bardzo dużą opuchlizną, bolesnością, a czasem również stwardnieniem ostrzykniętego miejsca. Pojawiają się szybko, do kilku godzin po zabiegu. To poważne powikłanie, które należy czym prędzej poddać terapii.

Może też dojść do nietolerancji kwasu hialuronowego. W tym przypadku problem pojawia się dużo później, nawet po kilku miesiącach od zabiegu. Również pojawia się opuchlizna, a także grudki, które nie schodzą, a czasem się powiększają. Jeśli taki stan utrzymuje się dłużej, doprowadza do niekorzystnych zmian estetycznych, czyli zwłóknień, czy zmian rysów twarzy.

Stany zapalne i ropień. Pojawiają się w wyniku źle przeprowadzonego zabiegu, w niesterylnych warunkach, kiedy przy okazji nakłucia i wprowadzenia preparatu do tkanki dostaje się też w nią bakteria z zewnątrz. Wymagają antybiotykoterapii, czasem drenażu i rozpuszczenia kwasu.

Nieestetyczny wygląd. To bardzo często spotykane, ale powiedziałbym, że nie do końca  powikłanie, a bardziej efekt nieumiejętnego wykorzystania kwasu hialuronowego do zabiegów, do których nie powinien być on przeznaczony (np. wypełnianie doliny łez) lub powinien być wykorzystany w inny sposób (np. w mniejszej ilości). Powoduje wtedy opuchliznę w dziwnych miejscach, nieestetyczne wałeczki i zniekształcenia twarzy, czy też przesunięcia implantu w inną niż zamierzona część twarzy. Pacjent, który miał dolinę łez i cienie pod oczami, po zabiegu ma jeszcze gorsze efekty w postaci opuchnięć pod oczami. To bardzo częste i trudne do zniwelowania powikłanie, ponieważ nawet jeśli rozpuścimy kwas hialuronowy, bardzo często te obrzęki pozostają. Ich niwelowania zajmuje czas i nie zawsze jest możliwe do całkowitego wyleczenia.

Czy tylko zabiegi na bazie wypełniaczy są niebezpieczne?

Nie, nie tylko. Te grożą poważnymi konsekwencjami, ale źle wykonane zabiegi na bazie urządzeń, również mogą mieć dla pacjenta złe konsekwencje. Po zabiegach urządzeniami, najbardziej drastycznym, który może dawać powikłania jest HIFU, czyli ultradźwięki. Z zewnątrz nie narusza skóry, ale w środku powoduje mocne punktowe podgrzania struktur. Jeśli lekarz nie wie, jakich parametrów używać, może spowodować on uszkodzenie nerwów i opadnięcie twarzy, np. kącika ust. Twarz wygląda wówczas jak sparaliżowana i nie ma do końca nad tym kontroli.

Mogą być również wizualne powikłania, np. po depilacji laserowej. Najbardziej typowym powikłaniem w tym przypadku, jest możliwe poparzenie skóry. Depilacja laserowa powinna selektywnie uszkadzać cebulki włosowe, a nie skórę z nimi sąsiadującą. Czasami, przy źle dobranych parametrach, dochodzi do uszkodzenia całej skóry, a w konsekwencji powstawania blizn czy przebarwień lub odbarwień skóry.

Frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa. Jest zabiegiem bardzo bezpiecznym, o ile wykonywany jest prawidłowo i dobrej jakości sprzętem. Po RF mikroigłowej mogą pojawić się zwęglenia, przebarwienia lub zaczerwienienie skóry, które schodzą samoistnie, jednak trwa to od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy. Mogą pojawić się też blizny.

Laser do zamykania naczynek. Jednym z powikłań po zabiegu z jego wykorzystaniem jest możliwość zrobienia się głębokich blizn zanikowych. Wynika to z faktu, że aby laser spełnił swoje zadanie, parzy on naczynko. Powikłania mogą pojawić się w dwóch przypadkach: jeśli zabieg zostanie zrobiony zbyt mocno, albo jeśli naczynko okaże się zbyt dużego kalibru. Bardziej prawdopodobna jest jednak pierwsza sytuacja, a więc kiedy uszkodzimy zarówno same naczynko, jak i sąsiadującą z nim zdrową skórę.

Peelingi chemiczne. Dwoma typowymi powikłaniami są w tym przypadku blizny i mocne przebarwienia (bardzo trudne do usunięcia), a także mocne odbarwienia (praktycznie nie do usunięcia).

Ogólnie nie ma zabiegów w 100 procentach bezpiecznych, to oczywiste. Bezpieczeństwo zapewnia wysoce wykwalifikowany personel, odpowiedni sprzęt,  oraz materiał. Pamiętajmy jednak, iż na początku każdego zabiegu, najważniejszy jest skrupulatny wywiad z pacjentem i odpowiednia kwalifikacja pacjenta do konkretnego zabiegu.

Jeśli doświadczyłaś/eś w ostatnim czasie powikłań po zabiegach z zakresu medycyny estetycznej, zapraszamy do naszej kliniki na konsultację z naszymi wykwalifikowanymi lekarzami, aby odpowiednio wcześnie ustalić sposób leczenia.

Masz pytania? Chcesz się zapisać na konsultację? Zadzwoń: 504438338 / 12 6603366